Na razie to wirus nosi koronę
Szczepionka na SARS-2-CoV, jeśli w ogóle powstanie, to nieprędko. A niewykluczone, że będzie gotowa dopiero, gdy epidemia już wygaśnie
Środa była pierwszym dniem, kiedy liczba potwierdzonych przypadków poza Chinami była większa niż w Państwie Środka. Nie wiadomo, czy z powodu epidemii nie zostanie przesunięty termin igrzysk olimpijskich, zaplanowanych na przełom lipca i sierpnia. SARS-2-CoV nagle stał się problemem w krajach takich jak Korea Południowa, Iran czy – bliżej Europy – Włochy. I chociaż w państwach UE już wcześniej notowano pojedyncze ogniska wirusa (fabryka części motoryzacyjnych w Bawarii czy ośrodek wypoczynkowy w Alpach Francuskich), to wraz z pojawieniem się go w Lombardii nastąpiła pełna mobilizacja służb na Starym Kontynencie.
Władze prześcigają się w zapewnieniach, ile łóżek w specjalnych izolatkach z własnymi toaletami mają do dyspozycji szpitale, a ile jest na oddziałach zakaźnych; ile jest odpowiednio przygotowanych karetek; czy poczyniono zapasy sprzętu ochronnego, w tym maseczek i kombinezonów, a także środków higienicznych. W globalnej wojnie ludowej maruderem nie chce zostać nauka, więc co chwila pojawiają się doniesienia o przełomach w pracach nad szczepionką na SARS-2-CoV. Media przekazują je dalej, bo wszyscy czekają na dobre informacje dotyczące skutecznych form leczenia i zapobiegania infekcji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.