Rząd chce walczyć z terroryzmem, śledząc aktywność Francuzów w sieci
Paryż planuje rozszerzyć możliwość wykorzystywania algorytmów do wykrywania w internecie radykalizujących się jednostek
Metody, które dotychczas wykorzystywano w tym celu, według ekipy rządowej Emmanuela Macrona już się zdezaktualizowały. – Teraz napastnikami są przede wszystkim odizolowane (od społeczeństwa – red.) i coraz młodsze jednostki, nieznane służbom wywiadowczym i często pozbawione powiązań z grupami terrorystycznymi – twierdzi minister spraw wewnętrznych Gérald Darmanin. – Przeszliśmy od zagrożenia zewnętrznego do takiego, które jest wewnętrzne i znacznie trudniejsze do wykrycia przy użyciu tradycyjnych technik wywiadowczych – dodaje.
Ze względu na wiek atakujący nie wykonują bowiem połączeń telefonicznych i nie wysyłają wiadomości tekstowych, a to właśnie w ten sposób zwykle śledzi się potencjalne zagrożenie. Młodzi na potęgę korzystają za to z mediów społecznościowych i komunikatorów internetowych. Francuska prokuratura ustaliła niedawno, że tuż przed atakiem na policjantkę, do którego doszło 23 kwietnia w podparyskiej miejscowości Rambouillet, napastnik oglądał w internecie nagrania gloryfikujące działania dżihadystów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.