Indie to nie Ameryka. Jeszcze nie
Pandemia na subkontynencie przybrała niepokojący obrót, ale do najgorszych wskaźników ze Stanów Zjednoczonych jest jeszcze daleko
Wielogodzinne kolejki, w których stoją karetki przed przepełnionymi szpitalami. Pacjenci odsyłani z kwitkiem. Rodziny kupujące tlen w butlach dla hospitalizowanych najbliższych. Krematoria na świeżym powietrzu. Takie sceny zdominowały opisy pandemii w Indiach. I chociaż sytuacja w drugim co do ludności kraju świata jest fatalna, warto pamiętać, że pod kątem pandemicznych statystyk Indiom wciąż daleko do USA. Aby osiągnąć całkowitą liczbę wykrytych infekcji ze Stanów Zjednoczonych, sytuacja w Indiach musiałaby pozostać zła aż do połowy czerwca. Dopiero wtedy liczba potwierdzonych zakażeń SARS-CoV-2 na subkontynencie zrównałaby się z obecnym poziomem Ameryki (prawie 39 mln) przy założeniu, że codziennie przez półtora miesiąca pozytywny wynik testu PCR będzie otrzymywało 320 tys. Indusów.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.