USA szykują się na migracje klimatyczne
Joe Biden zmienia o 180 stopni restrykcyjną politykę swojego poprzednika
fot. Adam Schultz/White House
Joe Biden chce w nowym roku fiskalnym zwiększyć uchodźczą kwotę aż ośmiokrotnie – do 125 tys.
USA, które za rządów Donalda Trumpa radykalnie zamknęły się na uchodźców (wyznaczono wówczas limit 15 tys. wpuszczanych do kraju azylantów rocznie), teraz znów otwierają się na przybyszów. Biden chce w nowym roku fiskalnym zwiększyć uchodźczą kwotę aż ośmiokrotnie – do 125 tys. Już pierwszego dnia po zaprzysiężeniu przywrócił część mechanizmów relokacji oraz zniósł zakaz podróżowania do USA dla osób z krajów muzułmańskich. W kolejnych tygodniach wycofał też finansowanie dla flagowego przedsięwzięcia swojego poprzednika: ogrodzenia budowanego na granicy z Meksykiem (do momentu ustąpienia Trumpa z urzędu na inwestycję wydano ok. 25 mld dol.). Nowa administracja planuje także ułatwić migrantom, którzy przebywają na terenie USA, legalizację pobytu i ubieganie się o obywatelstwo.
Zmiana kursu w dziedzinie migracji ma też zielony wymiar. Joe Biden zarządził przeprowadzenie analiz wpływu zmian klimatu na ruchy ludności. Pracami pokieruje doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.