Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Dwie mile za Kapitolem

Ciesząca się złą sławą dzielnica jak w soczewce pokazuje, z czym boryka się Ameryka
Ciesząca się złą sławą dzielnica jak w soczewce pokazuje, z czym boryka się Amerykafot. Bill O’Leary/The Washington Post via Getty Images
6 listopada 2024
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Pocztówkowy Waszyngton z majestatycznym Białym Domem to niepełny obraz amerykańskiej stolicy. Wystarczy pójść dwie mile za Kapitol – tu spotkamy Amerykę „kilku prędkości”, pełną nierówności i napięć. Anacostia to dzielnica, o której nie wspominają przewodniki, obca nawet dla mieszkańców miasta

Anacostią w Waszyngtonie straszy się niegrzeczne dzieci. Mieszkańcy zacisznych dzielnic z północy i zachodu miasta rzadko zapuszczają się na drugą stronę rzeki, choć w linii prostej to ledwie dwie mile za Kongresem. Wypady tam wspominają w stylu bohatersko-kombatanckim, a to uciekli spod gradu kul, a to zagubili się i szczęśliwie odnaleźli po zmroku, a to zza samochodowej szyby widzieli szamotaninę lub policyjny pościg. Rzut oka na statystyki i nawet można w to uwierzyć, afroamerykańska dzielnica ma problem z przestępczością – porachunki gangów, kradzieże, rozboje czy strzelaniny są tu na porządku dziennym. Sama stolica doskonale pokazuje więc szerszy problem w USA, Amerykę „kilku prędkości”, pełną nierówności, przeobrażeń i napięć. Bo tuż za Kapitolem mamy po prostu zapomniane miejsce, takie, o którym w przewodniku się nie wspomina, obce nawet dla samych mieszkańców stolicy.

– To nie jest tajemnica. Nikt nie chce jechać na patrol na Anacostię. To tam musimy sięgać najczęściej po broń – relacjonuje DGP waszyngtoński policjant Derrick Barton. Postawny czarnoskóry mężczyzna uzbrojony jest po zęby, przy swoim radiowozie w centrum miasta zamaszyście gestykuluje, przydzielając zadania swoim kolegom, mówi głośno i pewnie. Dla większości nastolatków na Anacostii nie jest jednak żadnym wzorem. – Tak, spotykam się tam z wyzwiskami, mówią, że się sprzedałem, że jestem zdrajcą. Pytają mnie, dlaczego wstąpiłem do policji i jak się z tym czuję – przyznaje. Służba w policji nie cieszy się dobrą opinią w dzielnicy, tego lata mieszkańcy organizowali tu nawet obywatelskie warsztaty „jak się bronić przed policją”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.