Pragmatyk i technokrata. Kim jest kandydat na premiera Ukrainy?
Prezydent Ukrainy zaskoczył miejscowych polityków niedzielną zapowiedzią dymisji szefowej rządu Julii Swyrydenko. Pogłoski o jej odejściu krążyły od kilku tygodni, ale spodziewano się raczej, że urzędująca raptem od roku premier odejdzie pod koniec wakacji. Jeszcze większym zaskoczeniem jest nazwisko faworyta do objęcia jej stanowiska. Czwartym premierem za kadencji Wołodymyra Zełenskiego zostanie zapewne Serhij Korecki, dotychczasowy szef państwowego koncernu paliwowego Naftohaz.
– To technokrata, który sprawdził się w zarządzaniu kryzysowym. Wcześniej wyprowadzał na prostą Ukrnaftę, która po przejęciu z rąk oligarchy Ihora Kołomojskiego była w opłakanym stanie. Jako prezes Naftohazu też świetnie sobie radził. Ostatniej zimy zapewnił krajowi sprawne dostawy gazu, kiedy cała reszta systemu energetycznego była systematycznie niszczona przez rosyjskie rakiety – mówi nam bliski współpracownik Koreckiego z Naftohazu. Ma też doświadczenie międzynarodowe. Ostatnio dopinał porozumienia w sprawie wspólnych projektów z Orlenem. Chodziło m.in. o współpracę w sferze LNG.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.