Bułgaria przyjmuje euro. Rząd upadł mimo to
1 stycznia Bułgaria przyjmie wspólną walutę. To duży sukces premiera Rosena Żelazkowa, który jednak nie będzie miał wiele czasu na świętowanie, bo jego rząd właśnie upadł pod naporem protestów społecznych. Bułgarów w nowym roku najpewniej czekają wybory parlamentarne, już ósme od 2021 r.
– Kiedy przyjdzie czas na trzeźwą ocenę rządu, to nie my powinniśmy chwalić się rezultatami, ale każdy, kto obiektywnie patrzy na sytuację – mówił premier, cytowany przez „Trud”. I wymieniał korzystne wskaźniki gospodarcze: spadek bezrobocia, inflację na poziomie 3,6 proc. przy ponad 3-procentowym wzroście PKB, wzrost ściągalności podatków. Dowodził, że Bułgaria, choć pod względem nominalnego PKB na osobę wciąż jest najbiedniejsza w Unii, przy uwzględnieniu parytetu siły nabywczej wyprzedza już pięć państw UE. Statystyki Eurostatu tego nie potwierdzają.
Bez euro Polska i pięć innych krajów
Dla przyjęcia euro najważniejszy był poziom inflacji. Gdy Rada ds. Gospodarczych i Finansowych w lipcu zatwierdzała akcesję Bułgarii, poziom inflacji za poprzednie 12 miesięcy wyniósł 2,7 proc., o 0,1 pkt proc. mniej niż wymagany próg. Sofia formalnie uczestniczyła w mechanizmie ERM II od 2020 r., ale lew bułgarski był sztywnie związany z euro od 1999 r., a z marką niemiecką – nawet od 1997 r. Pozbawiało to Sofię swobody kształtowania kursu, czyli jednego z podstawowych instrumentów polityki monetarnej, lecz ułatwiało szlak do wspólnej waluty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.