Morales: Podwyżka jest dobra
Prezydent Boliwii, populistyczny Evo Morales broni 83-procentowej podwyżki cen paliwa. - Nie stać nas już na tak wielkie dotacje. To zresztą był ogromny drenaż finansów naszej gospodarki - powiedział. Rocznie państwo dopłacało do paliw ponad 380 mln dol. Po raz ostatni cena paliw w Boliwii wzrosła w 1991 roku - o 35 proc. Jednak nie tylko niewydolność budżetu była przyczyną podwyżki. Subsydiowane paliwo było przemycane do sąsiednich krajów. - To nasze pieniądze i powinny zostać u nas - mówił Morales. Rząd i prezydenta czeka teraz konfrontacja z potężną Konfederacją Kierowców. Związek liczy ponad 175 tys. członków i grozi strajkiem, jeśli podwyżka paliwa nie zostanie cofnięta. - Jesteśmy gotowi na bezterminowy protest - powiedział szef Konfederacji Franklin Duran.
oprac. pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu