Dziennik Gazeta Prawana logo

Do więzienia za Myszkę Miki

27 czerwca 2018

Rosyjska sztuka pod ostrzałem cenzury politycznej i religijnej

Nowosybirsk, poranek 15 maja tego roku. Artem Łoskutow, 22-letni artysta performer i student, odbiera telefon. Ktoś z sekcji zapobiegania ekstremizmowi ministerstwa spraw wewnętrznych grzecznie, lecz stanowczo zaprasza na rozmowę w miejscowym oddziale MSW. Artem odpowiada: "Nie, dziękuję". Wieczorem tego samego dnia zostaje aresztowany przez jednostkę antyterrorystyczną. Łoskutow miał przy sobie 11 gramów marihuany - brzmi oficjalny zarzut. Artysta zaprzecza. Na torebce brak jego odcisków palców, śladów narkotyku śledczy nie znajdują też ani na ubraniu, ani dłoniach. - To była prowokacja - mówi Dziennikowi Gazecie Prawnej Łoskutow, znany z happeningów, w których krytykuje władze. - W dzisiejszej Rosji jakikolwiek polityczny przekaz, nawet cytat: "Praw nie dają, prawa się bierze", z Maksyma Gorkiego, może zostać potraktowany jako ekstremizm. Za hasła: "Gdzie ja niby jestem?", "Chcę wrócić na Marsa", "Świnie też są ludźmi", można trafić do więzienia - tłumaczy artysta.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.