Silvio Berlusconi był na bieżąco
To była chyba ostatnia szansa trenera Milanu Leonardo, aby nie zostać jednym z najgorszych szkoleniowców w historii klubu.
Tym razem nudni, powolni i nieskuteczni mediolańczycy zagrali tak jak jeszcze nigdy w tym sezonie. I po raz pierwszy wygrali na Santiago Bernabeu z Realem Madryt - 3:2.
Milan od kwietnia tego roku nie zdobył trzech bramek w jakimkolwiek spotkaniu, nawet towarzyskim. A tu taka niespodzianka! Właściciel klubu Silvio Berlusconi, gdyby naprawdę chciał, toby przyjechał w środę do Madrytu, ale wolał, aby kamery nie pokazywały jego twarzy w momencie, gdy Milan kompromituje były piłkarz tego klubu - Kaka. Jednak ani Brazylijczyk nie grał nadzwyczajnie, ani gry gości nie trzeba było się wstydzić.
Premier Włoch oglądał powtórkę meczu w drodze powrotnej z Rosji. Wiceprezes Milanu Adriano Galliani musiał mu wysyłać esemesy po każdym golu. - Oglądałem to spotkanie w towarzystwie Michela Platiniego, prezesa Realu, i królowej. Cierpiałem niemiłosiernie, ponieważ nie mogłem się cieszyć. Kiedy Pato w końcówce zdobył bramkę, zagryzłem wargi, ale nie wstałem z krzesełka. Nie wypadało - relacjonował Galliani.
Po czym wrócił do starej historii o tym, że Milan ofensywną grę ma w swoim DNA. I tak w ogóle to jest lepszy niż Real, bo od lat gra w starym, sprawdzonym składzie. - Drużyna mojego mentora Tele Santany atakowała czterema napastnikami. To dziś wydaje się utopią, ale Milan do tego dąży - uśmiechał się Leonardo. Brazylijczyk jakby zapomniał, że to był w zasadzie pierwszy mecz w tym sezonie, w którym grę Milanu dało się w ogóle oglądać. - Moi byli przyjaciele nieco mnie zaskoczyli - powiedział Kaka.
Królewscy zagrali bez Cristiano Ronaldo. Oficjalny powód - kontuzja. Nieoficjalny - klątwa. Gazeta AS donosi, że niejaki Pepe (czarodziej z okolic Malagi, a nie obrońca Realu) rozpowiada, że otrzymał 30 tys. euro od byłej kochanki Ronaldo, aby rzucić na niego klątwę. To właśnie czar miał sprawić, że gwiazdor najpierw ucierpiał w wypadku samochodowym, a potem przytrafiła mu się kontuzja. Podobno matka piłkarza już wynajęła wróżkę, która ma zneutralizować klątwę. Trzeba się spieszyć. Rewanż z Milanem za dwa tygodnie.
rup
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu