Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Niemcy budują nową koalicję

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

CDU/CSU i FDP rozpoczęły rozmowy o podziale stanowisk. Koalicjanci Merkel wezmą MSZ i liczą na teki w gospodarce

@RY1@i02/2009/190/i02.2009.190.000.010a.101.jpg@RY2@

Lider FDP Guido Westerwelle poprowadził swoją partię do największego zwycięstwa w historii. Teraz zostanie wicekanclerzem oraz obejmie tekę ministra spraw zagranicznych

Nie będzie żadnego sondowania partnera ani kurtuazyjnych rozmów zapoznawczych przy herbatce w urzędzie kanclerskim. Angela Merkel i szef liberałów Guido Westerwelle znają się doskonale i już dawno postanowili, że po niedzielnych wyborach natychmiast ruszają do rozmów koalicyjnych. Nowy gabinet ma być gotowy do końca października.

"Najpierw porozmawiamy o programach, dopiero potem o personaliach" - takimi odpowiedziami chadecy i liberałowie będą w najbliższych tygodniach zbywać pytania o to, kto ma rządzić Niemcami przez najbliższe cztery lata. - Nasi politycy używają tej nieśmiertelnej frazy jako zasłony dymnej, by nie narazić się, że zależy im wyłącznie na stanowiskach. Tak naprawdę jednak budowanie nowego gabinetu już trwa - mówi nam Gunter Hofmann, komentator polityczny magazynu "Die Zeit", który od kilku dziesięcioleci z bliska obserwuje przebieg takich negocjacji.

Kanclerz Merkel i jej przyszły zastępca Guido Westerwelle rozmawiali w cztery oczy już kilka godzin po ogłoszeniu wyniku niedzielnych wyborów. To właśnie w układzie Merkel - Westerwelle - kilkuosobowe zarządy obu partii podjęte zostaną w najbliższych tygodniach najważniejsze decyzje personalne.

Wiele z nich można już dziś przewidzieć. Jest niemal pewne, że zgodnie z tradycją FDP otrzyma stanowisko szefa dyplomacji. Liberałowie sygnalizują też chęć objęcia jednego z resortów gospodarczych: finansów lub gospodarki. W zależności od tego, który wybiorą, ten drugi przypadnie bawarskiej CSU. Pozostaje sprawą otwartą, czy FDP ze względu na najlepszy w historii wynik wyborczy będzie chciała objąć jeszcze resort spraw wewnętrznych, czy też zadowoli się ministerstwem sprawiedliwości. W rządzie są też kukułcze jaja: ministerstwo zdrowia czy edukacja (zwłaszcza w czasach rosnącego deficytu budżetowego). Z kolei np. resort ekologii uchodzi za urząd, na którym można zbijać polityczny kapitał.

Równolegle do walki o stanowiska partyjni eksperci podzieleni na komisje pracować będą nad szczegółami traktowanej w Niemczech jako świętość umowy koalicyjnej. Nad ich pracą czuwać będą najbardziej doświadczeni mediatorzy obu partii. Po stronie CDU Volker Kauder i Norbert Roettgen, jedni z niewielu, którzy cieszą się pełnym zaufaniem Angeli Merkel. Liberałów reprezentował będzie najpewniej typowany też na ministra finansów Hermann Otto Solms.

Kto obejmie kluczowe stanowiska w rządzie Merkel

Dyplomacja: szefem berlińskiego MSZ będzie zgodnie z tradycją przedstawiciel mniejszego spośród niemieckich koalicjantów. Gabinet przy Werderscher Markt obejmie więc już wkrótce 47-letni szef liberałów Guido Westerwelle. Nie ma doświadczenia dyplomatycznego, ale jest zdecydowanie proeuropejski. Zapowiada, że pójdzie w ślady swojego partyjnego mentora Hansa-Dietricha Genschera, który kierowałzachodnioniemiecką dyplomacją przez 18 lat.

Obrona: stanowisko utrzyma dotychczasowy szef resortu Franz Josef Jung z CDU uważany za jedną z najbardziej bezbarwnych postaci w rządzie Angeli Merkel. Pozostawienie Junga to celowy zabieg pani kanclerz. Merkel świadomie próbuje przesunąć kwestię obronności na drugi plan bieżącej polityki, bo wie, że na wojnie w Afganistanie nie da się w Niemczech zbijać politycznego kapitału i najlepiej, gdyby opinia publiczna kompletnie o niej zapomniała.

Gospodarka: resorty finansów i gospodarki podzielą między siebie FDP oraz bawarska CSU. FDP chce wysłać do boju 69-letniego Hermanna Otto Solmsa, potomka nobliwego rodu Solms-Hohensolms-Lich i jednego z najbardziej doświadczonych niemieckich parlamentarzystów. CSU zamierza natomiast pozostawić w rządzie swoją wschodzącą gwiazdę Karla-Theodora zu Guttenberga, który w niedzielnym głosowaniu uzyskał najlepszy wynik spośród wszystkich kandydatów do Bundestagu.

Rafał Woś

rafal.wos@dziennik.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.