Drogi kompromis podatkowy w USA
Biały Dom zawarł kompromis z republikańską większością w Kongresie w sprawie ulg podatkowych dla najbogatszych.
Ich obowiązywanie zostanie przedłużone prawdopodobnie o kolejne dwa lata. W zamian Republikanie poprą lansowane przez Demokratów dłuższe zasiłki dla bezrobotnych.
Chodzi o obowiązujące od 2008 r. regulacje, które tymczasowo przedłużyły z 26 do 73 tygodni okres, w którym pozbawieni pracy otrzymują pomoc państwa. Ustępstwa każdej ze stron oznaczają jednak, że dziura w amerykańskim budżecie jeszcze się powiększy. Ekonomiści spodziewają się, że przyszłoroczny deficyt budżetowy osiągnie rekordowe 14 proc. PKB.
- Musieliśmy dojść do porozumienia, nawet jeśli nie jest to w 100 proc. to, czego bym oczekiwał - tłumaczył wczoraj prezydent Barack Obama podczas wizyty w Karolinie Płn. Demokraci zamierzali bowiem wycofać się z wprowadzonych przez George’a W. Busha ulg jedynie w odniesieniu do jednej kategorii podatników: zarabiających ponad 200 tys. dol. rocznie.
Fiasko negocjacji oznaczałoby, że 2 mln bezrobotnych automatycznie stracą prawo do zasiłku podczas przerwy świątecznej, a jednocześnie wszyscy Amerykanie zostaną pozbawieni ulg podatkowych. Na takie ryzyko, mimo ostrych targów, żadna z partii nie mogła sobie pozwolić.
MICHAŁ POTOCKI
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu