Neapol tonie w śmieciach
Już ponad 10 tys. ton śmieci zalega na ulicach Neapolu. Włoskie władze bezradnie rozkładają ręce, twierdząc, że wszystkie okoliczne wysypiska są już od dawna przepełnione. A tymczasem hałdy gnijących odpadków, wśród których lęgną się szczury i karaluchy, pojawiają się już nawet koło szkół i szpitali.
Unia Europejska nie zamierza tolerować tej sytuacji. Bruksela zagroziła nałożeniem finansowej kary na Rzym, jeśli problem śmieci w Kampanii nie zostanie rozwiązany. Premier Silvio Berlusconi desperacko broni się przed zarzutami o bezczynność i obiecuje wybudowanie koło Neapolu spalarni odpadków.
Stolica Kampanii dwa lata temu przeżywała podobny kryzys. Rozwiązano go, wywożąc śmieci na jeszcze dalsze południe kraju. Jednak Sycylia nie chce być dłużej traktowany jako wysypisko.
Eksperci podkreślają, że za kolejnymi kryzysami stoi kamorra, która kontroluje wywóz śmieci z miasta. To dla niej dobra okazja, by wymusić na władzach municypalnych nowe kontrakty.
@RY1@i02/2010/230/i02.2010.230.186.002a.001.jpg@RY2@
Fot. EAST/NEWS
pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu