Nie będzie nacjonalizacji i uległości wobec Rosji
Nie sądzę, by były one realne. Nie mamy sygnałów, które by wskazywały na wycofywanie kapitału z Węgier. Kiedy ubiegaliśmy się o władzę, dawaliśmy do zrozumienia, że warunki, w jakich żyją Węgrzy, uniemożliwiają prowadzenie restrykcyjnej polityki wobec obywateli. Musieliśmy znaleźć inne sposoby konsolidacji budżetu centralnego. Dlatego zaproponowaliśmy m.in. opodatkowanie sektora bankowego.
Podobnych sygnałów nie otrzymujemy. Co więcej, trwają przygotowania do kolejnych dużych inwestycji, m.in. ze strony Mercedesa i Audi. Zainteresowanie inwestycjami na Węgrzech rośnie.
Na Węgrzech funkcjonują trzy filary ubezpieczeń emerytalnych: pierwszy państwowy, drugi prywatny, także obowiązkowy, i trzeci dla chętnych. Rząd podjął decyzję o zawieszeniu wpłat na drugi filar na okres czternastu miesięcy. Do tej pory, aby zagwarantować stabilność działania prywatnych funduszy, rząd przeznaczał na nie miesięcznie 30 mld forintów (450 mln zł). Nie stać nas na to. Te 14 miesięcy da nam czas na zmianę systemu. Jedno mogę zagwarantować: nie chcemy powrotu do w pełni państwowych emerytur. Plan reformy jest dopiero opracowywany, ale prawdopodobnie zdecydujemy się na dwa filary - państwowy i prywatny działający na zasadach wolnorynkowych.
Staramy się zrewitalizować gospodarkę ze szczególnym uwzględnieniem małych i średnich przedsiębiorstw. Chcemy doprowadzić do przeorientowania wykorzystania funduszy unijnych, tak by trafiały one w większym stopniu właśnie do tego typu firm. Od stycznia wprowadzamy 16-proc. podatek liniowy.
Priorytetem jest dywersyfikacja. Jeśli chodzi o dostawy energii, jesteśmy jednym z najbardziej uzależnionych od Rosji państw Europy. Ponad 80 proc. surowców kupujemy od Rosji. Staramy się zmienić tę sytuację. Powstały interkonektory łączące naszą sieć z sieciami Chorwacji i Rumunii. Jesteśmy zainteresowani budową terminalu LNG na chorwackiej wyspie Krk. Szukamy też możliwości przyszłej współpracy z Polską w tej sferze. Chcielibyśmy doprowadzić do powstania wspólnej, środkowoeuropejskiej sieci energetycznej.
Energetyka zawsze jest ściśle związana z polityką. Jeśli chcemy być relatywnie silnym i niezależnym gospodarczo państwem, musimy nie tylko prowadzić zdywersyfikowaną politykę energetyczną, lecz także utrzymywać różne wektory w dyplomacji.
Inwestorzy oddzielają newsy o Węgrzech od rzeczywistości. Działają nad Balatonem, a zatem wiedzą, że mamy stabilny system prawny, stabilną gospodarkę.
@RY1@i02/2010/213/i02.2010.213.000.009b.001.jpg@RY2@
Fot. Paweł Kula/PAP
Tibor Navracsics, wicepremier Węgier
Rozmawiał Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu