Rozpada się drużyna Baracka Obamy
Od początku prezydentury Barack Obama opierał swoją władzę niemal wyłącznie na wąskim gronie najbliższych współpracowników. Teraz jednak jego drużyna zaczęła się rozpadać.
Według amerykańskiej prasy w najbliższym czasie z Białego Domu odejdzie szef sztabu Obamy Rahm Emanuel, który był uważany za najbliższego doradcę i przyjaciela amerykańskiego prezydenta. 51-letni Emanuel od dawna nie ukrywał, że chciałby uwieńczyć swoją polityczną karierę rolą burmistrza rodzinnego Chicago. Okazja ku temu nadarzy się w przyszłym roku, gdy na emeryturę przechodzi rządzący wietrznym miastem od 1989 Richard Daley. A ponieważ Chicago (z którego pochodzi również sam Obama) to od lat twierdza Demokratów, sukces Emanuela jest dziś niemal pewny.
Od bieżących spraw zostanie także odsunięty główny PR-owiec prezydenta David Axelrod, który ma się skupić na przygotowaniach do reelekcyjnej kampanii wyborczej Obamy w 2012 r.
W środę o swoim odejściu poinformował Larry Summers, wpływowy ekonomista z Uniwersytetu Harvarda i główny doradca ds. gospodarczych. Z końcem roku wymówienie złoży także doradca ds. bezpieczeństwa narodowego gen. James Jones, który został kompletnie zmarginalizowany przez szefową dyplomacji Hillary Clinton.
Rafał Woś
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu