Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Urząd zniknie, nikt nie zauważy

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

NIEMCY ZLIKWIDUJĄ - instytucje, które są zbędne, bo ich kompetencje przejęła Unia. Ale i tak urzędom udało się przeżyć wiele lat, ciągnąc pieniądze z budżetu i zlecając nikomu niepotrzebną pracę kilku tysiącom pracowników

Niemcy zawsze byli znani ze swojej sympatii i zaufania do instytucji publicznych. Jednak nawet oni w czasach bezprecedensowych budżetowych oszczędności zaczynają podawać w wątpliwość konieczność istnienia wielu z nich.

Komisja monopolowa, która doradza niemieckiemu rządowi w sprawie walki z biurokracją i zwiększania konkurencyjności, przedstawiła właśnie listę instytucji utrzymywanych z pieniędzy podatników, a które są zbędne, bo ich kompetencje przejęły np. instytucje unijne.

Jednym z najbardziej jaskrawych przypadków jest federalny urząd ds. walki z dyskryminacją (ADS). Istniejąca od 2006 roku instytucja miała się zajmować szczytnym celem wdrażania unijnych wytycznych dotyczących równouprawnienia płci, wyznań i ras. - Problem polega jednak na tym, że obowiązujące niemieckie prawo cywilne i pracy czy instytucja rzecznika praw obywatelskich oraz unijne sądownictwo chronią przed dyskryminacją w sposób dostateczny - dowodzi komisja. I wydaje wyrok: zniknięcia ADS nikt by nawet nie zauważył.

Podobnie jest z rządowym pełnomocnikiem ds. niemieckiej turystyki, którego zadaniem jest "analizowanie problemów branży i proponowanie rozwiązań". Tyle że dokładnie tym samym zajmują się dziesiątki prywatnych instytucji, w których raportach można wręcz przebierać. - Po co więc płacić pełnomocnikowi 3,5 tys. euro miesięcznej pensji? - zastanawia się komisja. Raport nie zostawia też suchej nitki na stanowisku informacyjnym dla rodzin poległych żołnierzy Wehrmachtu, które - choć od zakończenia wojny minęło już 65 lat - wciąż płaci 300 współpracownikom.

Serwis sceniczny niemieckiej opery to tylko z pozoru prężne przedsiębiorstwo zatrudniające 217 osób. W rzeczywistości ta państwowa firma produkująca wyposażenie dla państwowych niemieckich teatrów i oper wisi na garnuszku państwa i kosztuje budżet federalny rocznie prawie 30 mln euro.

Podobnie jest z federalnym urzędem kartograficznym (BKG) dysponującym 26-mln budżetem rocznym czy zatrudniającym ponad tysiąc osób federalnym urzędem ds. języków obcych, który organizuje lingwistyczne kształcenie niemieckich urzędników.

- Sektor komercyjny może z równym powodzeniem budować teatralne maski, aktualizować szkolne mapy i organizować kursy językowe dla jadących do Afganistanu żołnierzy Bundeswehry - czytamy w raporcie. Jego autorzy są również bezlitośni dla istniejącej od 1988 Federalnej Orkiestry Jazzowej. Niemiecki budżet co roku wydaje na nią prawie 3 mln euro. - W czasach walki z zadłużeniem i niskiej dynamiki PKB nie stać nas na zbytek. Dla takich przedsięwzięć trzeba szukać prywatnych partnerów i sponsorów - brzmi wyrok komisji.

@RY1@i02/2010/185/i02.2010.185.000.007a.001.jpg@RY2@

Fot. EPA/PAP

Angela Merkel tnie wydatki i nie ogląda się na lobby urzędnicze

W czasie poszukiwań budżetowych oszczędności generalny inspektor administracji publicznej w Grecji wpadł na trop biura Kopais.

Jest to specjalna komórka administracji państwowej stworzona w 1957 roku, której zadaniem było przygotowanie i przeprowadzenie osuszenia jeziora niedaleko Teb, po dnie którego miały biec nowe drogi. Jezioro zniknęło bezpowrotnie w tym samym roku, ale jego 30 urzędników ciągle pracuje nad osuszaniem tamtejszych terenów.

Niektórzy z nich zarabiali nawet 2,5 tys. euro. Biuro przeżyło już nawet zmiany pokoleniowe - część zatrudnionych odeszła na emerytury, a zastąpili ich nowi.

Nieustannie działa także powołane przez rząd grecki biuro zajmujące się promocją Salonik jako europejskiego miasta kultury. Saloniki były europejskim miastem kultury, ale... trzynaście lat temu, w 1997 roku.

rafal.wos@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.