Miliarder nawraca robotników
Do 14 października ponad tysiąc pracowników należącego do rosyjskiego miliardera Wasilija Bojko-Wielkiego przedsiębiorstwa Russkoje Moloko ma obowiązek wziąć ślub cerkiewny pod groźbą zwolnienia.
Większość szykuje już obrączki - komentuje Bojko-Wielki, który trzy lata temu wraz z nazwiskiem zmienił także image, zapuszczając brodę na podobieństwo prawosławnych duchownych.
Wcześniej oligarcha słynął z wszczynania wojen korporacyjnych i z przekrętów gospodarczych. W efekcie w 2007 r. trafił do aresztu. Za kratami miliarder napisał list, w którym winą za swój areszt obarczył... "wroga rodzaju ludzkiego i jego służby z sekt satanistycznych". Celę opuścił w końcu po wpłaceniu rekordowych 50 mln rubli kaucji.
Teraz Bojko-Wielki wprowadził także absolutny zakaz aborcji dla pracowników - w Rosji jednak prawnie dozwolonej. Nie ominął też kandydatów do pracy, którzy w ciągu trzech miesięcy okresu próbnego muszą wziąć ślub. Od podobnych inicjatyw dystansują się nawet duchowni, określając działania oligarchy mianem gwałtu duchowego.
rw
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu