Dziennik Gazeta Prawana logo

Kat Czerwonych Khmerów skazany

29 czerwca 2018

Wspieranemu przez ONZ trybunałowi ds. zbrodni w Kambodży udało się osądzić pierwszą osobę ze szczytu hierarchii Czerwonych Khmerów. Kaing Guek Eav, uznany za winnego śmierci 14 tys. ludzi, usłyszał wczoraj wyrok 35 lat więzienia, z których ma odsiedzieć co najmniej 19 lat.

Relatywnie niski wyrok (powszechnie domagano się dożywocia) wynika z faktu, że "towarzysz Duch" - taki nosił pseudonim - poszedł na współpracę z wymiarem sprawiedliwości i wyraził skruchę. Z drugiej jednak strony bronił się, twierdząc, że wykonywał jedynie rozkazy "kryminalnej partii".

Krwawy, skrajnie komunistyczny reżim Pol Pota rządził Kambodżą (a właściwie Kampuczą, bo tak przemianowano wówczas państwo) przez zaledwie cztery lata, ale w tym czasie zdążył wymordować czwartą część ludności kraju. Władze wypędziły mieszkańców miast na wieś, zlikwidowały gospodarkę pieniężną, mordowały elity. Kryterium było często okrutnie proste: delikatne dłonie świadczyły o przynależności do skazanej na zagładę inteligencji. Kres tyranii położyła dopiero inwazja sąsiedniego Wietnamu. W ramach reżimu Kaing Guek Eav stał na czele osławionego więzienia Tuol Sleng w stołecznym Phnom Penh. Znane jest jedynie 12 osób, którym udało się przeżyć pobyt w Tuol Sleng. Reszta - według różnych danych od 14 do 20 tys. ludzi - została w brutalny sposób zamordowana i zakopana w zbiorowych, bezimiennych mogiłach.

Po obaleniu reżimu "towarzysz Duch" ukrywał się na pograniczu tajsko-kambodżańskim. Poddał się nowym władzom Kambodży, gdy w 1999 r. rozpoznał go i zrobił z nim wywiad reporter "Far Eastern Economic Review". Ogłoszenie wyroku było na żywo transmitowane przez kambodżańską telewizję.

Michał Potocki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.