Tysiące Uzbeków uciekają z Kirgistanu
Nawet 100 tys. Uzbeków ucieka z Kirgistanu po trzech dniach etnicznych walk na południu kraju. Jednak władze Uzbekistanu zapowiedziały zamknięcie granicy.
- Nie mamy możliwości przyjęcia kolejnych tysięcy osób. Potrzebujemy pomocy humanitarnej od międzynarodowych organizacji - powiedział wicepremier Uzbekistanu Abdułła Aripow. Dodał, że już zarejestrowano 45 tys. uciekinierów. W tę liczbę nie są wliczane dzieci.
Exodus uzbeckiej mniejszości z Kirgistanu, stanowiącej 14,5 procent 5,5-milionowej populacji, jest spowodowany pogromami na południu kraju. Starcia wybuchły w sobotę w Oszu. Początek dała im prawdopodobnie bójka grup młodzieży obu narodowości. Potem burdy rozlały się na całe miasto, w końcu ogarnęły także sąsiedni Dżalalabad.
Nowe władze Kirgistanu, które niewiele ponad dwa miesiące temu obaliły prezydenta Kurmanbeka Bakijewa, podały, że w starciach zginęło 117 osób. Z kolei Uzbecy, uważani przez Kirgizów za zwolenników poprzednich władz, twierdzą, że tylko w Dżalalabadzie ofiar pogromów jest ponad 700.
Władze w Biszkeku na trzy dni straciły kontrolę nad południem kraju. W niedzielę poprosiły Rosję o przysłanie sił pokojowych, ale ta odmówiła. Wysłała jedynie dodatkowych żołnierzy do wzmocnienia ochrony swojej bazy w tym kraju. W tej sytuacji rząd Rozy Otunbajewej zdecydował się zmobilizować rezerwistów i dać im prawo do strzelania bez ostrzeżenia. To w końcu uspokoiło sytuację.
Etniczne konflikty targają Azją Środkową od czasu rozpadu ZSRR w 1991 roku. To wynik ustanowienia granic dawnych republik przez Stalina, które teraz są granicami niepodległych państw.
@RY1@i02/2010/114/i02.2010.114.000.012b.001.jpg@RY2@
Fot. AFP/East News
pc, newsru.com, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu