Ukraina: rząd wojuje z Surkisem, a budowy czekają
Jutro mija termin ultimatum, które przed rządem Wiktora Janukowycza postawił prezydent UEFA Michel Platini. Tymczasem jego wicepremier wojuje z Hryhorijem Surkisem.
Wicepremier ds. Euro 2012 Borys Kołesnikow zaszokował wczoraj Ukraińców wezwaniem do dymisji szefa ukraińskiej federacji piłkarskiej, szefa spółki Euro 2012 Ukraina Hryhorija Surkisa.
- On powinien odejść, i to im szybciej, tym lepiej dla Surkisa. Moje wezwanie nie ma nic wspólnego z Euro 2012, ale ze złym zarządzaniem federacją. I nie chodzi o to, że chcemy wstawić tam swojego człowieka z Doniecka - powiedział wczoraj Kołesnikow. Wicepremier nie przebiera w oskarżeniach: - Nasza federacja to współpracownicy prokuratury, którzy stracili tam pracę przez pijaństwo albo za zaniedbania służbowe, a wszystko to swoim nazwiskiem firmuje Surkis tylko po to, żeby kontrolować sędziów, którzy pomagają odnosić sukcesy jego Dynamu Kijów.
Jutro w Nyonie zbierze się komitet sterujący UEFA, którego członkiem jest także Surkis. Władze europejskiej federacji piłkarskiej przeanalizują, czy Ukraińcy wzięli sobie do serca słowa Platiniego i przyspieszyli swoje prace. Prezes UEFA w kwietniu powiedział, że jeżeli Ukraina do 2 czerwca się nie poprawi, to straci mistrzostwa albo większa ich część zostanie przeniesiona do Polski.
Wszystko wskazuje na to, że po raz kolejny skończy się jedynie na grożeniu palcem i Ukraińcy obronią mistrzostwa dla swoich najbardziej opóźnionych miast - Lwowa i Kijowa.
UEFA nie skrzywdzi Ukrainy, bo nowe władze dały jej gwarancje, że wszystko będzie gotowe na czas. Kołesnikow jeździł do siedziby UEFA w Nyonie, żeby przekonać Platiniego do tego, że dla ekipy prezydenta Wiktora Janukowycza mistrzostwa są sprawą priorytetową. Na najbardziej zagrożonych budowach prace ostro posuwają się do przodu. Na budowie stadionu we Lwowie pracuje teraz trzy razy więcej robotników niż za kadencji poprzednich władz Ukrainy. Janukowycz objął osobisty nadzór nad tą inwestycją. - Stadiony we Lwowie i w Kijowie będą gotowe na wiosnę 2011 roku. Tak jak planowaliśmy - zakomunikował Kołesnikow.
asz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu