Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Popełnią przestępstwo, jeśli nie zdobędą tytułu

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Pasjonująco zapowiada się walka o mistrzostwo w Anglii i we Włoszech. W obu ligach tylko punkt dzieli pierwszą drużynę w tabeli od drugiej.

W Premier League Chelsea rozgromiła Aston Villę aż 7:1 - trzy dni po tym, jak rozbiła 5:0 na wyjeździe Portsmouth (w sumie w lidze angielskiej londyńczycy mają już 82 trafienia). - Graliśmy najlepszy ofensywny futbol, byliśmy w stanie ograć każdego - powiedział menedżer Chelsea Carlo Ancelotti. - Możemy zdobyć jeszcze dwa trofea - mistrzostwo i Puchar Anglii. Odpadliśmy z Ligi Mistrzów, ale to jeszcze może być dla nas fantastyczny sezon.

Niestety dla Chelsea Manchester United w sobotę utrzymał prowadzenie w tabeli, również grając tak, że mógłby rozbić każdą obronę, wygrał na wyjeździe z Boltonem 4:0. I to bez Waynea Rooneya w składzie. - Nie szło nam tak łatwo, jak wskazywałby na to wynik - uważa menedżer Manchesteru Alex Ferguson. - Wyścig z Chelsea? Jeszcze wszyscy pogubimy punkty, a ja muszę się upewnić, że zgubimy ich mniej niż nasi rywale. Siedem goli Chelsea w jednym meczu nie robi na nas wrażenia. Ale 12 w dwóch spotkaniach? OK, to jest wyzwanie.

We Włoszech w meczu na szczycie, przy wypełnionym po brzegi Stadio Olimpico, Roma wygrała z Interem 2:1. Mediolańczycy wciąż mają punkt przewagi, ale przed sobą mecze m.in. z Fiorentiną i Juventusem. Rzymianie natomiast w tym sezonie nie będą już grać z nikim z czołówki. - Poczułem, że kocham Romę prawie tak bardzo jak moją córkę Gaię - cieszył strzelec pierwszego gola Daniele De Rossi.

- Teraz musimy tylko uwierzyć w scudetto. Na początku byłem nieco sceptyczny, jeszcze w październiku nikt się z nami nie liczył. Ale teraz okoliczności są takie, że popełnimy przestępstwo, jeśli tego mistrzostwa nie zdobędziemy.

Bardzo zażarta walka toczy się o czwarte miejsce w Serie A, które gwarantuje udział w eliminacjach Ligi Mistrzów. Aż siedem drużyn wciąż ma na to realne szanse. Jeszcze miesiąc temu największe miał Juventus, ale teraz, po serii kompromitujących porażek, nieporozumień w drużynie i kar dla piłkarzy, turyńczycy zajmują szóste miejsce. Przed meczem z Atalantą kibice Juve obrzucili jajkami autokar ze swoimi piłkarzami. Poskutkowało. Bianconeri wygrali 2:1. Ale i tak 52 mln euro wydane latem na transfery mogą nie zagwarantować im nawet miejsca w Lidze Europy.

rup

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.