Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Francuzi i Grecy nie chcą zaciskać pasa

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Francuska policja użyła wczoraj gazu łzawiącego wobec demonstrantów protestujących przed paryską siedzibą giganta naftowego Total przeciwko likwidacji jego zakładów w Dunkierce.

Policja starła się z 200 - 300 demonstrantami, którzy wybijali okna w siedzibie Total w paryskiej dzielnicy La Defence. Protesty wybuchły mimo zapewnień Totalu, że likwidacja nie będzie się wiązała z utratą miejsc pracy. Total ogłosił również, że do "skorygowania potencjału rafineryjnego, zwłaszcza w północnej Francji", zmusiło go załamanie popytu na produkty rafinacji ropy naftowej w UE i USA. Firma poinformowała, że w 2009 r. rafineria w Dunkierce przyniosła straty ponad 130 mln euro. Ma zostać zlikwidowana do 2013 r.

Oprócz Francji również w Grecji poniedziałek był dniem protestów. 48-godzinny strajk rozpoczęli pracownicy urzędów skarbowych. Protestowano przeciwko planom oszczędnościowym zaakceptowanym w ubiegłym tygodniu przez rząd.

Do środy trwa w Grecji również strajk urzędników miejskich. Chcą oni "wyrazić sprzeciw pracowników administracji lokalnej przeciwko niesprawiedliwym środkom społecznym wprowadzonym przez rząd oraz rabowaniu pensji i emerytur". Także pracownicy sądów przez cały tydzień w ramach protestu będą codziennie przerywali pracę na trzy godziny.

Na czwartek w Grecji zapowiedziano strajk generalny. Zdecydowały o nim największe centrale związkowe zrzeszające około miliona ludzi GSSE (Konfederacja Generalna Pracowników Greckich) oraz licząca około 300 tys. członków federacja Adedy, która również sprzeciwia się zaproponowanym oszczędnościom.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.