Trafił do Renault dzięki kredytowi
Zespół Renault testuje nowy bolid przed sezonem 2010. Wczoraj i dziś w Walencji nową maszynę próbuje Robert Kubica. Na razie spisuje się przeciętnie. Jutro do bolidu po raz pierwszy w historii wsiądzie Rosjanin - partner Polaka z Renault Witalij Pietrow.
Wiadomość o "pierwszym Rosjaninie w pierwszej Formule" trafiły wczoraj na czołówki wszystkich gazet od Moskwy do Władywostoku. Dziwne tylko, że pisały one zupełnie co innego niż zachodnie media, które twierdziły, że pomysł, aby zaangażować Pietrowa do Renault, ma związek z pieniędzmi, które w ramach sponsoringu mieliby wnieść do francuskiego teamu rosyjscy oligarchowie. Media donosiły, że Renault liczy już profity z zatrudnienia Pietrowa. Francuzi mieli na nim zarobić nawet 15 mln euro. Pojawiły się nawet nazwy potencjalnych reklamodawców - Gazprom i Sbierbank. A że na razie na bolidzie Kubicy nie ma jednak żadnych reklam? Na to też w świecie F1 znaleziono wytłumaczenie - kontrakty z rosyjskimi potentatami finansowymi są objęte ścisłą tajemnicą.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.