Didier Drogba i Eto’o nie tacy dobrzy, jak wszyscy myśleli
Wielki faworyt Pucharu Narodów Afryki, WKS, pożegnał się z rozgrywkami w kontrowersyjnych okolicznościach. Podobnie zresztą jak Kamerun.
Na początku dogrywki (w regulaminowym czasie gry było 1:1) meczu z Egiptem Kamerun dał sobie wbić bramkę w absurdalnej sytuacji - niepilnowany Geremi podał do bramkarza, piłkę przejął Gedo i trafił na 2:1. Trzeciego gola Egipcjanie strzelili w jeszcze dziwniejszych okolicznościach. Hassan uderzył z dystansu, piłka odbiła się przed bramką i wyszła w pole. Sędzia uznał jednak, że futbolówka minęła linię. Podopieczni Paula Le Guena nie byli już w stanie odrobić strat. - Arbiter wspierał Egipcjan - podsumował Samuel Eto’o.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.