Przygoński znów świetny na Atacamie. Kłopoty króla
Żarty w Rajdzie Dakar dawno się skończyły. - Przed nami dziesięć decydujących dni - przewiduje najbardziej doświadczony polski uczestnik imprezy, motocyklista Jacek Czachor, który w rajdzie jedzie po raz 10.
Wczoraj uczestnicy pokonali drugi pod względem długości OS - 483 km po zmieniającej się, pustynnej nawierzchni na trasie z Copiapo do Antafogasty w Andach. Rajdowcy zmierzyli się z piaskiem nazywanym "fesh-fesh" - drobnym jak mąka, który wciąga samochód jak bagno. Można go przejechać powoli albo wciskając gaz do dechy i ryzykując poślizg. Superszybkie szlaki miejscami zamieniały się w skaliste bezdroża, gdzie nawet najmniejszy błąd mógł oznaczać rozstanie z maszyną.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.