Oburzeni: bunt, który niczego nie może zmienić
Młodzi ludzie z całego świata, jednoczący się w ruchu oburzonych przeciw kapitalizmowi, napawają się teraz swoją siłą. Jednak jest ona ułudna: protest jest pełen sprzeczności, a hasła głoszone na wiecach nie porywają tłumów. A najważniejsze, że oburzeni nie mają żadnego programu. Spełnienie ich żądań, często wzajemnie się wykluczających, groziłoby wybuchem jeszcze większego kryzysu
W 951 miastach 82 krajów świata organizatorzy ruchu oburzonych zmobilizowali setki tysięcy manifestantów. Jednak ten globalny protest nie ma przyszłości. Nie tylko nie jest w stanie przeforsować spójnej i wiarygodnej alternatywy dla bolesnych oszczędności, które wdrażają rządy Europy i Ameryki, ale nawet takiego programu opracować. Kampania oburzonych nie jest niczym więcej niż wyrazem tęsknoty młodych za stylem życia ich rodziców, kiedy pracować można było mało, a świadczenia socjalne były duże.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.