MFW ocenia Białoruś
Misja MFW przyjedzie dziś na Białoruś, by ocenić stan gospodarki tego kraju. Władze liczą, że to pierwszy krok do wypracowania programu pomocowego dla Mińska.
Wczoraj wiceminister finansów Uładzimier Amaryn mówił o 7 mld dol. potencjalnego kredytu. Ekonomiści szacują, że tylko w 2012 r. na obsługę długu Białoruś potrzebuje co najmniej 12 mld dol. Dlatego rząd coraz aktywniej poszukuje potencjalnych kredytodawców. Wczoraj szefowa banku centralnego Nadzieja Jermakowa oświadczyła, że Białoruś w zasadzie zakończyła już rozmowy o wartej 400 mln dol. pożyczce z Iranem.
Kredyty są dla Białorusi jedynym sposobem na spłacenie poprzednich pożyczek. Wyrażony w rublach białoruskich poziom zadłużenia wzrósł od stycznia o 96,6 proc. Mińsk wpadł w klasyczną pułapkę zadłużenia.
Pewnym ratunkiem mógłby być obiecany przez Donalda Tuska na szczycie Partnerstwa Wschodniego w Warszawie wart 9 mld dol. pakiet modernizacyjny.
Problemem może być jednak wypełnienie jego warunków: Łukaszenka musiałby uwolnić więźniów politycznych i zorganizować wolne wybory parlamentarne.
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu