Wujek Obamy narozrabiał i chcą go wyrzucić z USA do rodzinnej Kenii
Choć zdaniem wielu prezydent Stanów Zjednoczonych jest najbardziej wpływowym człowiekiem na świecie, w niektórych sytuacjach nawet Barack Obama nie pomoże.
Onyango Obama, 67-letni stryj amerykańskiego prezydenta, został w zeszłym tygodniu zatrzymany pod Bostonem za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu i obecnie przebywa w ośrodku dla osób, którym grozi deportacja z kraju. Jak ujawniły wczoraj media, Onyango Obama po zatrzymaniu próbował nawet wykorzystać rodzinne koligacje, żeby się wywinąć - chciał zadzwonić do Białego Domu, by prezydent wpłacił za niego kaucję. To się jednak nie udało, a na dodatek okazało się, że nie można potwierdzić jego imigracyjnego statusu i grozi mu wydalenie. Podczas przesłuchania nie przyznał się do winy, choć miał we krwi 1,4 promila alkoholu, czyli znacznie powyżej dopuszczalnego limitu (0,8 promila).
Pochodzący z Kenii Onyango Obama jest przyrodnim bratem nieżyjącego ojca prezydenta. Barack Obama wspomina o nim w swojej książce, pisząc o stryju, który przed 25 laty wyjechał do Ameryki i nie wrócił.
Administracja prezydenta ogłosiła w tym miesiącu, że wielu nielegalnych imigrantów będzie miało szansę pozostać w USA i ubiegać się o pozwolenie na pracę. W zamian za to skoncentruje się na wydalaniu tych, którzy stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa i zostali skazani prawomocnymi wyrokami.
@RY1@i02/2011/168/i02.2011.168.000.002b.001.jpg@RY2@
Fot. AP
Onyango to przyrodni brat ojca Obamy
bjn
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu