Kosmonauci bez żywności i prezentów
Rosyjski transportowiec kosmiczny spadł wczoraj na ziemię pięć minut po starcie. To pierwszy taki przypadek w 33-letniej historii statków Progriess.
Po wystrzeleniu z położonego w Kazachstanie kosmodromu Bajkonur rakieta Sojuz-U wynosząca na orbitę Progriess M-12M prawidłowo nabierała wysokości. Potem statek zaczął się zniżać, rozpadł się na części i niemal całkiem spłonął w górnych warstwach atmosfery. Jego resztki spadły na ziemię w pobliżu uroczystka Dieżyr-Gik w rosyjskiej Republice Ałtaju.
Pierwszy statek typu Progriess powstał w 1978 r. Dotychczas wszystkie jego 134 misje - na nieistniejące już stacje orbitalne Salut-6, Salut-7 i Mir oraz działającą do dziś Międzynarodową Stację Kosmiczną - zakończyły się powodzeniem. Tym razem statek wiózł na MSK 2,6 tony ładunku - jedzenie, wodę, paliwo, narzędzia, a także prezenty od rodzin załogi. Na stacji przebywa dziś sześć osób: trzech Rosjan, dwóch Amerykanów i Japończyk.
mwp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu