Grecka ulica woli bankructwo niż cięcia
Burzliwe protesty towarzyszyły wczorajszej debacie nad wotum zaufania dla rządu Georgiosa Papandreu. Głosowanie, które planowane było na późne godziny nocne, jest dopiero pierwszym z trzech momentów prawdy dla Grecji. Jeśli Papandreu wyszedłby z niego zwycięsko - jego PASOK ma 155 posłów w 300-osobowym parlamencie - czekają go jeszcze dwa trudne głosowania. 28 czerwca nad pakietem oszczędnościowym, który ma przynieść 28 miliardów euro, a następnie nad ustawami do tego pakietu. Całość musi przejść przez parlament do 3 lipca. Tego dnia ponownie spotykają się ministrowie finansów strefy euro, którzy zdecydują, czy przyznać Atenom dalszą pomoc finansową. Bez niej Grecja będzie musiała ogłosić niewypłacalność.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.