Dziura w samolocie uziemiła całą firmę
80 samolotów należących do amerykańskich linii lotniczych Southwest Airlines zostało uziemionych, po tym jak w jednej z maszyn zrobiła się dziura w trakcie lotu na wysokości 11 tys. metrów. Aby uniknąć dekompresji, pilot wykonał manewr kontrolowanego spadania. Samolot - lecący na trasie Phoenix - Sacramento - w ciągu pięciu minut stracił 3 tys. m wysokości, w wyniku czego jeden z pasażerów odniósł lekkie obrażenia. Choć jedna z pasażerek zaklina się, że tuż po starcie słyszała huk przypominający strzał z broni palnej, FBI wstępnie wykluczyło zamach terrorystyczny. Za najbardziej prawdopodobną przyczynę awarii uznano usterkę mechaniczną. To o tyle dziwne, że boeing 737 ma zaledwie 15 lat, a więc jak na samolot znajduje się w kwiecie wieku. Linie Southwest obiecały sprawdzenie większości swojej floty powietrznej.
MWP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu