Wybrali państwową emeryturę
Węgrzy wolą emeryturę państwową niż tę z prywatnych funduszy emerytalnych. Tylko 3,2 proc. ich członków zdecydowało się na pozostanie w nich - poinformowały wczoraj władze w Budapeszcie.
13 grudnia węgierski parlament przyjął ustawę o przeniesieniu środków z prywatnych funduszy emerytalnych do kasy państwowej, dając obywatelom czas do 31 stycznia 2011 r. na decyzję, czy chcą całkowicie przejść do systemu państwowego, czy też pozostać w prywatnych funduszach. To drugie rozwiązanie wiąże się jednak z utratą wszelkich praw do państwowej emerytury. Spośród ponad 3 mln osób, które musiały do poniedziałku do północy podjąć decyzję, na pozostanie w prywatnych funduszach zdecydowało się 102 458 osób - poinformowała wczoraj Zsuzsa Szoeke Lovas, rzecznika Krajowego Urzędu ds. Emerytur (ONYF).
Węgierski system emerytalny był zorganizowany podobnie do polskiego i składał się z trzech części - państwowego odpowiednika polskiego ZUS, obowiązkowych prywatnych funduszy emerytalnych (analogicznych do polskich OFE) i nieobowiązkowego trzeciego filaru. Trzy miliony osób, które zaczęły pracować po 1998 r., musiały do tej pory obowiązkowo wpłacać 8 proc. zarobków do funduszy prywatnych i 1,5 proc. do państwowych.
Pieniądze zgromadzone w prywatnym filarze - prawie 3 biliony forintów (10,7 miliarda euro) - rząd Viktora Orbana zamierza wykorzystać do zmniejszenia deficytu państwowego funduszu emerytalnego oraz do zmniejszenia długu publicznego.
Decyzja o rozmontowaniu systemu emerytalnego wzbudziła jednak spore kontrowersje. Krytycy rządu zarzucili mu, że nie dając gwarancji emerytur osobom, które pozostaną w funduszach, przeprowadza faktyczną nacjonalizację systemu. Prywatne fundusze emerytalne oraz opozycyjni socjaliści zaskarżyli tę ustawę do trybunału konstytucyjnego. Ma on się wypowiedzieć na ten temat pod koniec lutego lub na początku marca.
Rząd przekonuje, że pozwoli to na zmniejszenie deficytu budżetowego do poziomu poniżej 3 proc. PKB i długu publicznego do 70 proc.
@RY1@i02/2011/022/i02.2011.022.000.008b.001.jpg@RY2@
Fot. AFP/East News
Pieniędzmi z I filaru rząd Orbana chce załatać dziurę budżetową
BJN, PAP, BBJ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu