Taksówkę zamów przez telefon, na zakupy weź gotówkę
Konsument na Ukrainie ma nawet większe prawa niż w Polsce. Ale trzeba pamiętać, by za wszystkie zakupy brać paragon. Pomocy można szukać w Ukraińskiej Federacji Wszystkich Konsumentów Pulse
Połowa meczów rozgrywanych w ramach Euro 2012 odbędzie się na ukraińskich stadionach. Jeśli zmuszeni będziemy w tym czasie zahaczyć o ten kraj (np. w ramach towarzyszenia naszej partnerce czy partnerowi), zamiast się męczyć na trybunie, możemy wyskoczyć na zakupy.
W miastach duże sklepy i centra handlowe otwarte są siedem dni w tygodniu od godz. 10.00 do późnego wieczora. Nie we wszystkich sklepach można jednak płacić kartą. Dobrze jest więc zabrać ze sobą hrywny. Inaczej trzeba będzie wymieniać pieniądze w miejscowym kantorze, a to niekoniecznie musi być korzystne.
Ceny na Ukrainie są niższe niż w Polsce, tańsze są zwłaszcza miejscowe wyroby spożycze, alkohol i słodycze. Można się jednak spodziewać, że na czas Euro ceny pójdą w górę, bo ukraińscy handlowcy nie różnią się od swoich odpowiedników w Polsce.
Jeśli kupimy coś bardziej trwałego, typu odzież czy sprzęt RTV, a potem przestanie nam się to podobać - możemy po prostu oddać. Jak podpowiada Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, na Ukrainie przysługuje prawo do zwrotu towaru (w Polsce zależy to od dobrej woli sprzedawcy). Na zwrócenie rzeczy jest 14 dni od zakupu. Będziemy potrzebować do tego dowodu zakupu w postaci paragonu, a oddawana rzecz nie może nosić śladów użycia.
Różnice między Polską a Ukrainą dotyczą też reklamacji. U nas konsument ma do niej prawo przez dwa lata od momentu zakupu towaru. Na Ukrainie - tyle, ile wskazał producent w karcie gwarancyjnej. Reklamację, podobnie jak w Polsce, składa się za pośrednictwem sprzedawcy, żądając naprawy, wymiany lub zwrotu pieniędzy.
Wybierając się na zakupy taksówką, warto wybierać tylko te oznakowane. Wówczas jest mniejsze ryzyko, że zostaniemy oszukani. Średnia cena za kilometr wynosi 0,22 euro. Jeśli zamówimy taksówkę przez telefon, zapłacimy mniej, niż gdybyśmy wsiedli do niej na postoju w mieście - a to tak samo, jak w Polsce.
0,42 gr tyle średnio w polskim kantorze zapłacimy za jedną hrywnę
Patrycja Otto
Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu