Boston: brak innych zagrożeń. Nie ma także żadnych tropów
17 osób jest w stanie krytycznym, czterem rannym trzeba było amputować kończyny
Nic nie wskazuje, aby mieszkańcy stolicy stanu Massachusetts byli w niebezpieczeństwie - poinformowało wczoraj FBI. Niestety, służby nie wpadły na żadne ślady, które pomogłyby wyjaśnić, kto jest odpowiedzialny za poniedziałkowy atak. Wybuch bomb podczas maratonu bostońskiego zabił trzy osoby (m.in. 8-letniego chłopca), a ponad 170 zostało rannych.
Wczoraj władze poinformowały, że były tylko dwa ładunki wybuchowe, które eksplodowały, a wcześniejsze doniesienia o kilku innych umieszczonych w różnych częściach miasta, które nie wybuchły bądź zostały zdetonowane, okazały się nieprawdziwe. Na razie nikogo nie zatrzymano w związku z zamachem, choć jeszcze w poniedziałek przesłuchano wprawdzie saudyjskiego studenta (on sam został ranny w wybuchu), ale później wypuszczono go bez postawienia zarzutów. Służby medyczne podały, że 17 osób spośród rannych znajduje się w stanie krytycznym, a w przypadku czterech osób konieczne były amputacje kończyn.
Prezydent Barack Obama powiedział, że poniedziałkowe zdarzenie należy traktować jako akt terroru i zrobi wszystko, by sprawców schwytać i osądzić. Zastrzegł, że za wcześnie jest, by spekulować, czy dokonali tego obywatele USA, czy cudzoziemcy.
Wybuch bomb w Bostonie był najpoważniejszym atakiem terrorystycznym na terenie USA od czasu zamachów z 11 września 2001 r. Maraton w Bostonie jest najstarszą tego typu imprezą na świecie i drugą najchętniej oglądaną jednodniową imprezą sportową w Stanach. W tym roku uczestniczyły w nim 23 tys. biegaczy, wzdłuż trasy zgromadziło się ok. pół miliona widzów. Ładunki wybuchły niedaleko mety, jakieś trzy godziny po tym, gdy zwycięzcy ukończyli bieg, ale wciąż było tam około tysiąca osób.
@RY1@i02/2013/075/i02.2013.075.00000070c.802.jpg@RY2@
ap
To największy atak terrorystyczny w USA po 11 września 2001 r.
Bartłomiej Niedziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu