Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Golazo - specjalność Jamesa Rodrigueza

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Kolumbijski pomocnik z pięcioma golami na koncie jest liderem strzelców w mistrzostwach świata. A jeżeli w sobotę wspólnie z kolegami pokona Brazylię, zostanie bohaterem narodowym

O takich golach w Ameryce Południowej mówi się golazo. To słowo zawiera całe piękno i esencję futbolu. James Rodriguez Rubio przyćmił swym uderzeniem z woleja pod poprzeczkę po przyjęciu piłki klatką piersiową wszystkie dotychczas zdobyte bramki na mundialu w Brazylii.

Kolumbijski pomocnik pogrążył Urugwaj, dokładając jeszcze drugiego gola i z pięcioma na koncie został liderem strzelców mistrzostw świata.

- Jesteśmy w szoku. Nie poznajemy Jamesa. Do tej pory był głównie klasycznym rozgrywającym z numerem 10, nie strzelał aż tylu bramek. Choć prawdą jest, że jeśli już je zdobywał, to często były to właśnie takie golazo, jak na Maracanie - zachwyca się Sergio Urrego, który relacjonuje turniej dla kolumbijskiego dziennika "El Periodico".

Rola Jamesa w reprezentacji Kolumbii uległa zmianie z chwilą, gdy okazało się, iż w mistrzostwach nie weźmie udziału Radamel Falcao.

- Wziął na siebie zadanie wykańczania akcji. Ale to nie znaczy, że Falcao nam nie brakuje. Może zabraknąć go w decydującym momencie, w ćwierćfinałowym meczu z Brazylią - dodaje Urrego.

12 lipca, dzień przed finałem w Rio de Janeiro, James skończy 23 lata. Zachwycał już jako nastolatek, gdy występował w argentyńskim Banfield. Porównywano go wówczas do Cristiano Ronaldo i nadano przydomek "James Bond z Banfield". Stamtąd przeniósł się do FC Porto, zdobywając trzy tytuły mistrza Portugalii i wygrywając Ligę Europy. Rok temu Monaco zapłaciło za niego 45 mln euro.

- Piłkarskie geny ma po ojcu, który był całkiem dobrym graczem, występował w kadrze Kolumbii do lat 20 - opowiada nam Jose Maria Yepes de la Torre z kolumbijskiego radia. - Rodriguez senior występował w kilku klubach, a gdy przeniósł się do Cucuty, urodził mu się syn. Nie mieszkali tam długo, bo dostał ofertę gry w Tolima Ibague i właśnie w tym miejscu James spędził dzieciństwo. Ibague to miasto w środkowej części Kolumbii liczące ponad 400 tys. mieszkańców. Później James zamieszkał w znacznie większym Medellin i tam, mając 14 lat, podpisał pierwszy profesjonalny kontrakt z II-ligowym Envigado.

Sergio Urrego dodaje, że rodzice piłkarza są typowymi przedstawicielami klasy robotniczej. - Rozwiedli się wiele lat temu. Jamesa wychowywała matka Pilar Rubio - dodaje.

Syn nie chciał innych zabawek poza piłką. Jego idolem z dzieciństwa był Carlos Valderrama, najwybitniejszy piłkarz w historii Kolumbii.

- Spotkałem go tylko raz w życiu i uznałem, że jest dobrym człowiekiem - mówi James. - Od szóstego roku życia moim celem było to, aby zostać najlepszym piłkarzem na świecie. Chciałem być kapitanem drużyny, strzelać rzuty karne i wolne. Codziennie po przebudzeniu marzę o zdobyciu Złotej Piłki.

Trzy lata temu ożenił się z Danielą Ospiną, mają roczną córeczkę Salome. Daniela jest siostrą bramkarza reprezentacji Kolumbii Davida Ospiny.

- To nie przypadek. Większość piłkarzy obecnie tworzących drużynę narodową przyjaźni się od wielu lat. Występowali ze sobą w kolejnych rocznikach młodzieżowych i są bardzo zżyci. Widać to także na boisku, bo podczas gry świetnie się rozumieją. To największa siła Kolumbii - tłumaczy Jose Maria Yepes de la Torre.

@RY1@i02/2014/126/i02.2014.126.00000150a.101.jpg@RY2@

ap

12 lipca, dzień przed finałem w Rio de Janeiro, Rodriguez skończy 23 lata

Krzysztof Kawa

korespondencja z Rio de Janeiro

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.