Kontynent stary, ale jary
Europa przeszła pierwszą fazę mistrzostw świata, krwawiąc. Ale najwięksi z tych, którzy przetrwali: Niemcy, Holandia i Francja, wcale nie muszą odegrać w Brazylii drugoplanowych ról
Największe potęgi, a więc mistrz świata i Europy oraz wicemistrz Starego Kontynentu, wracają do domu. I to jest swego rodzaju niespodzianka, bo zarówno dla Hiszpanii, jak i Włochów przejście do 1/8 finału było planem minimum. Anglia też spisała się poniżej oczekiwań, bo nawet nie wygrała meczu, ale na wiele więcej nikt - może poza wiecznie idącym po prąd Jose Mourinho (zapowiadał tytuł dla Wyspiarzy) - nie liczył.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.