Dwa klasyki w pierwszy weekend mistrzostw
Brazylijski mundial ma być wyjątkowo emocjonujący. Aby tego dopilnować, los już w trzecim meczu turnieju zetknął ze sobą finalistów sprzed czterech lat: Hiszpanię i Holandię. Faworytem bukmacherów są podopieczni Vicente del Bosque, odmłodzona ekipa Oranje będzie jednak chciała odegrać się za porażkę w RPA (0:1 po golu Iniesty w dogrywce).
Wygląda na to, że wyścig z czasem wygrał Diego Costa. Brazylijczyk z hiszpańskim paszportem borykał się w końcówce sezonu z kontuzją i jego występ na mundialu do końca był niewiadomą. Napastnik Atletico Madryt deklaruje już jednak, że jest w stu procentach gotowy do gry. To on powinien zacząć piątkowy mecz w wyjściowym składzie (alternatywą są Fernando Torres, David Villa lub Cesc Fabregas jako "fałszywa dziewiątka").
- Nie boimy się Holendrów. Szanujemy ich, to wicemistrzowie z poprzednich mistrzostw, ale jesteśmy pewni siebie. Na treningach i meczach towarzyskich drużyna spełniała moje oczekiwania. Jestem optymistą - twierdzi del Bosque, który jako trener Hiszpanów w eliminacjach i finałach MŚ na 25 meczów przegrał tylko jeden.
- Nasza kadra mocno się zmieniła, pod względem personalnym i taktycznym. Teraz trudniej nas pokonać. Ważne, żebyśmy nie przegrali pierwszego meczu. Musimy wygrać grupę, żeby w drugiej rundzie nie trafić na Brazylię. Wierzę, że chłopaki są w stanie pokonać mistrzów świata - zapowiada były reprezentant Holandii Pierre van Hooijdonk.
Już następnego dnia kibiców czeka kolejny klasyk, Anglia - Włochy. - Anglicy mają trudną grupę, ale powinni z niej awansować. To młody, ciekawy zespół. Błyszczeć powinien też w końcu Wayne Rooney, który w poprzednich mundialach nie miał wiele szczęścia - przekonuje legendarny Pele.
- Kadra Roy Hodgsona zrobiła duży postęp, ale wiemy, jak z nimi grać. Będą chcieli zrewanżować się nam za ćwierćfinał Euro 2012? OK. Postaramy się do tego nie dopuścić. Gramy, żeby zdobyć złoto, to nasz cel - ripsotuje Andrea Pirlo.
W weekend zagrają też potencjalne czarne konie turnieju. Chilijczycy chcą wysoko wygrać z Australią, by postawić się w jak najlepszej pozycji do walki o awans z Hiszpanami i Holendrami. Z ich obozu płyną dobre wiadomości - do treningów wrócił Arturo Vidal. Gwiazdor Juventusu zmagał się z urazem kolana, ale na kluczowe spotkania grupy B ma być gotowy. - Wierzę, że zdobędziemy mistrzostwo. Gdyby było inaczej, siedziałbym w domu przed telewizorem zamiast trenować - twierdzi Alexis Sanchez.
Kibiców ciekawi też forma piekielnie groźnego Urugwaju, który zmierzy się z Kostaryką, oraz zdolnych do spłatania psikusa faworytom Kolumbii (zagra z Grecją) i Szwajcarii (z Ekwadorem). A może zaskoczy nas jeszcze inny zespół?
@RY1@i02/2014/114/i02.2014.114.00000270b.802.jpg@RY2@
Rex Features/East News
Hiszpania z Holandią spotkała się cztery lata temu w finale mundialu 2010
Tomasz Dębek
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu