Brazylia na beczce prochu
To nie będą mistrzostwa jednej prawdy. Na stadionach z pewnością rozegra się wielka fiesta, ale nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak zareaguje brazylijska ulica
Jeśli nasi piłkarze nie będą wygrywać, rozpoczną się masowe protesty - to jedno z pierwszych zdań, jakie można usłyszeć po wylądowaniu w Sao Paulo. Na razie jednak niewiele wskazuje na to, że tu, gdzie dzisiaj odbędzie się ceremonia otwarcia piłkarskich mistrzostw świata, wydarzy się coś niezwykłego. Niewiele brazylijskich flag w oknach, niewiele na karoseriach aut. Banery FIFA na słupach też nie rzucają się w oczy. Znacznie lepiej dostrzegalny jest, mimo zaciskającej się pętli oskarżeń o korupcję, niezmiennie dobry humor Seppa Blattera, który podczas kończącego się tutaj kongresu FIFA zatańczył sambę z telewizyjną prezenterką Fernandą Limą.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.