Wojna dwóch Wiktorów o Zakarpacie przestraszyła Polskę
Graniczący z naszym krajem region stał się areną konfliktu o podział zysków z kontrabandy. To centrum przemytu papierosów, ludzi i narkotyków. Poglądy polityczne nie mają tu najmniejszego znaczenia
Mera Użhorodu można określić mianem człowieka po przejściach. Władzę zdobył jako ekolog. Później przeszedł do Janukowyczowskiej Partii Regionów. Dziś jest sierotą po dawnym systemie. Wiktor Pohorełow zna miasto jak własną kieszeń. Doskonale orientuje się w lokalnych układach i układzikach. W rozmowie z nami nie jest jednak szczery. - Nie słyszałem nic o żadnym przemycie, to takie medialne gadanie. Porozmawiajmy o sukcesach. Zbudowałem most, wyremontowałem ul. Szwabśką - mówi Pohorełow. Aby dowieść swojej prawdomówności, wyciąga z szuflady nieco pogięte zdjęcie, na którym widać, jak błogosławi go Jan Paweł II. - Papież powiedział mi, bym się modlił, nie kłamał i szanował ludzi. Od tej pory zawsze noszę to zdjęcie przy sobie - zapewnia.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.