Biedak biedakowi nierówny
Pokaż mi ubogą osobę, a powiem ci, w jakim kraju jesteśmy. W Stanach Zjednoczonych bieda jest traktowana jako moralna klęska, w Peru popycha do działania. Wszędzie ubogim brakuje pieniędzy. Ale czy tylko ich?
Zanim Europejczyk wybierający się do Boliwii ujrzy najwyżej na świecie położoną stolicę - La Paz - musi przejechać przez El Alto, drugie największe miasto kraju (a formalnie część jednego wielkiego zespołu miejskiego). To w nim umiejscowione jest międzynarodowe lotnisko obsługujące całą metropolię. Ujrzy brzydką, prymitywną, najczęściej parterową lub dwupiętrową zabudowę i bardzo skromnie ubranych ludzi, w większości indiańskiego pochodzenia. Może trafi na jakiś protest, bo borykający się z ubóstwem mieszkańcy miasta jeszcze kilkanaście lat temu systematycznie blokowali transport na lotnisko oraz dostawy gazu i paliwa do La Paz. I pomyśli - ta Ameryka Łacińska to rzeczywiście jest biedna. Podobną opinię wyrazi pewnie Amerykanin, Japończyk, Australijczyk.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.