Dziennik Gazeta Prawana logo

Ostatni krąg piekła

2 lipca 2018

Kiedy pogłębiarka wybiera gnijące śmieci z kanałów, turyści odwracają głowy. To nie pasuje do Amsterdamu z pocztówki. To miasto to przecież fun, peace and love. Tu nikt nie leży na ulicach i nie żebrze w tramwajach

Pochmurny poranek na Rembrandtplein. Cóż z tego, że czerwiec. Mokry, szary. Wilgotny chłód przenika do szpiku kości. Ale w ciągu dnia słońce potrafi mocno przypiec, a miasto męczy wtedy smrodem śmieci i zaczepkami wszechobecnych dilerów. Wieczorami wszystko to znika w milionach świateł i dudniącej muzyce z pubów. A ulice zaczynają pachnieć tanią marihuaną oraz droższym haszyszem. Wszechobecne gwizdy i krzyki uczestników wieczorów kawalerskich. Panowie w różnym wieku, jeszcze z walizkami oblepionymi naklejkami lotniska Schipol, niecierpliwie szukają dzielnicy czerwonych latarni.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.