Nie tylko my widzimy przed sobą autostradę do finału
To jest nasz czas - mówi największy gwiazdor Walijczyków Gareth Bale. Przed piątkowym ćwierćfinałem w świetnych humorach są również Belgowie
Po pokonaniu Szwajcarii w 1/8 finału polskie media ogłosiły, że pod nieobecność w naszej połówce turniejowej drabinki Chorwacji i Hiszpanii zespół Adama Nawałki ma przed sobą autostradę do finału. Dokładnie to samo myślą jednak ich potencjalni rywale.
Walia kontra Belgia (Lille, sobota, godz. 21) - mało kto spodziewał się, że debiutujący w Euro Walijczycy wygrają swoją grupę, zostawiając za plecami Anglię (z którą przegrali bezpośrednie starcie 1:2), Słowację i Rosję. Prezentując przy tym skuteczny, oparty na waleczności i dyscyplinie taktycznej futbol. Chwilami całkiem przyjemny dla oka, gdy błyskawicznie przechodzą z obrony do ataku.
Nie spodziewali się tego nawet piłkarze Chrisa Colemana. - Chris Gunter przegapi ślub brata, a Neil Taylor koncert Beyoncé. Co ty przegapisz, czy też masz nadzieję przegapić, w najbliższym czasie? - rozbawił dziennikarzy na jednej z konferencji prasowych Bale pytany o szanse Walijczyków w dalszej części turnieju. I dodał, że on sam był mądrzejszy, bo wszystkie prywatne sprawy zaplanował na później, po finale.
- To jest nasz czas, by błyszczeć. Jesteśmy jedyną drużyną z Wielkiej Brytanii, która została w turnieju, i już to jest zdumiewającym osiągnięciem - dodał innym razem. - Mamy fantastycznych piłkarzy. Nawet tych, którzy wchodzą na boisko z ławki rezerwowych. Jeśli Belgowie chcą, niech się koncentrują na mnie i Aaronie [Ramseyu - red.], ich sprawa. My wiemy, że mamy więcej niż dwóch dobrych piłkarzy. Zespół, który nie bez powodu awansował do ćwierćfinału.
Walia i Belgia to starzy znajomi, rywalizowały ze sobą w eliminacjach. Grupę wygrali Belgowie, ale w bezpośrednich starciach górą byli Walijczycy: zremisowali z nimi 0:0 w Brukseli, a potem pokonali 1:0 w Cardiff (po golu Bale’a właśnie). - W porównaniu z tamtym meczem jesteśmy na wyższym poziomie. Tamta wygrana była punktem zwrotnym. Potrafiliśmy pokonać Belgię, to dało nam wiarę, że potrafimy wygrywać nawet z europejskimi potentatami - wspominał skrzydłowy Realu Madryt. - Rodacy już są z nas dumni, ale my chcemy utrzymać się na fali - dodał Bale, najskuteczniejszy na razie, oprócz Hiszpana Alvara Moraty i Francuza Antoine’a Griezmanna, piłkarz turnieju.
Na fali utrzymać chcą się też Belgowie, którzy zaczęli Euro 2016 od porażki 0:2 z Włochami. Zwycięstwa nad Irlandią i Szwecją pozwoliły jednak Czerwonym Diabłom ukończyć rywalizację w grupie na drugim miejscu.
W 1/8 finału zespół Marca Wilmotsa rozgromił 4:0 sensacyjnych zwycięzców grupy F Węgrów, wprawiając w euforię kibiców i media. Najwięcej pochwał zebrał Eden Hazard, o którym dziennik "Le Soir" napisał, że odnalazł swój "ogród Eden". "Belgia jest wreszcie w trybie turbo" - stwierdził dziennik "De Morgen". Trzeba mieć tylko nadzieję, że Czerwone Diabły będą w stanie zagrać równie dobrze w finale, przeciwko Niemcom albo Włochom. "Najpierw trzeba jednak wysłać do domu Walię, a potem w półfinale Polskę lub Portugalię" .
Szanse Belgów wzrosną dzięki wsparciu kibiców, bo ze względu na bliskość granicy do Lille ściągną ich tysiące ich i zapełnią miejsca na trybunach Stade Pierre-Mauroy. "Le Soir" informuje, że ceny biletów w odsprzedaży zaczynają się od 250 za najsłabszą kategorię (cena w kasie: 45 euro), na lepsze miejsca od 300 do 600 euro.
"Le Soir" nie ukrywa, że liczy również na wsparcie miejscowych kibiców, bo przecież Hazard to były piłkarz miejscowego Lille OSC, z którym to klubem wywalczył w 2011 r. mistrzostwo i Puchar Francji. Co ciekawe, nigdy jeszcze nie zagrał na Pierre-Mauroy, bo nowy stadion został oddany do użytku w sierpniu 2012 r., niedługo po jego odejściu do Chelsea.
Belgijski gwiazdor narzekał ostatnio na uraz mięśnia czworogłowego. Do piątku ma być już jednak zdrowy.
Hubert Zdankiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu