Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Nie tylko my widzimy przed sobą autostradę do finału

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

To jest nasz czas - mówi największy gwiazdor Walijczyków Gareth Bale. Przed piątkowym ćwierćfinałem w świetnych humorach są również Belgowie

Po pokonaniu Szwajcarii w 1/8 finału polskie media ogłosiły, że pod nieobecność w naszej połówce turniejowej drabinki Chorwacji i Hiszpanii zespół Adama Nawałki ma przed sobą autostradę do finału. Dokładnie to samo myślą jednak ich potencjalni rywale.

Walia kontra Belgia (Lille, sobota, godz. 21) - mało kto spodziewał się, że debiutujący w Euro Walijczycy wygrają swoją grupę, zostawiając za plecami Anglię (z którą przegrali bezpośrednie starcie 1:2), Słowację i Rosję. Prezentując przy tym skuteczny, oparty na waleczności i dyscyplinie taktycznej futbol. Chwilami całkiem przyjemny dla oka, gdy błyskawicznie przechodzą z obrony do ataku.

Nie spodziewali się tego nawet piłkarze Chrisa Colemana. - Chris Gunter przegapi ślub brata, a Neil Taylor koncert Beyoncé. Co ty przegapisz, czy też masz nadzieję przegapić, w najbliższym czasie? - rozbawił dziennikarzy na jednej z konferencji prasowych Bale pytany o szanse Walijczyków w dalszej części turnieju. I dodał, że on sam był mądrzejszy, bo wszystkie prywatne sprawy zaplanował na później, po finale.

- To jest nasz czas, by błyszczeć. Jesteśmy jedyną drużyną z Wielkiej Brytanii, która została w turnieju, i już to jest zdumiewającym osiągnięciem - dodał innym razem. - Mamy fantastycznych piłkarzy. Nawet tych, którzy wchodzą na boisko z ławki rezerwowych. Jeśli Belgowie chcą, niech się koncentrują na mnie i Aaronie [Ramseyu - red.], ich sprawa. My wiemy, że mamy więcej niż dwóch dobrych piłkarzy. Zespół, który nie bez powodu awansował do ćwierćfinału.

Walia i Belgia to starzy znajomi, rywalizowały ze sobą w eliminacjach. Grupę wygrali Belgowie, ale w bezpośrednich starciach górą byli Walijczycy: zremisowali z nimi 0:0 w Brukseli, a potem pokonali 1:0 w Cardiff (po golu Balea właśnie). - W porównaniu z tamtym meczem jesteśmy na wyższym poziomie. Tamta wygrana była punktem zwrotnym. Potrafiliśmy pokonać Belgię, to dało nam wiarę, że potrafimy wygrywać nawet z europejskimi potentatami - wspominał skrzydłowy Realu Madryt. - Rodacy już są z nas dumni, ale my chcemy utrzymać się na fali - dodał Bale, najskuteczniejszy na razie, oprócz Hiszpana Alvara Moraty i Francuza Antoinea Griezmanna, piłkarz turnieju.

Na fali utrzymać chcą się też Belgowie, którzy zaczęli Euro 2016 od porażki 0:2 z Włochami. Zwycięstwa nad Irlandią i Szwecją pozwoliły jednak Czerwonym Diabłom ukończyć rywalizację w grupie na drugim miejscu.

W 1/8 finału zespół Marca Wilmotsa rozgromił 4:0 sensacyjnych zwycięzców grupy F Węgrów, wprawiając w euforię kibiców i media. Najwięcej pochwał zebrał Eden Hazard, o którym dziennik "Le Soir" napisał, że odnalazł swój "ogród Eden". "Belgia jest wreszcie w trybie turbo" - stwierdził dziennik "De Morgen". Trzeba mieć tylko nadzieję, że Czerwone Diabły będą w stanie zagrać równie dobrze w finale, przeciwko Niemcom albo Włochom. "Najpierw trzeba jednak wysłać do domu Walię, a potem w półfinale Polskę lub Portugalię" .

Szanse Belgów wzrosną dzięki wsparciu kibiców, bo ze względu na bliskość granicy do Lille ściągną ich tysiące ich i zapełnią miejsca na trybunach Stade Pierre-Mauroy. "Le Soir" informuje, że ceny biletów w odsprzedaży zaczynają się od 250 za najsłabszą kategorię (cena w kasie: 45 euro), na lepsze miejsca od 300 do 600 euro.

"Le Soir" nie ukrywa, że liczy również na wsparcie miejscowych kibiców, bo przecież Hazard to były piłkarz miejscowego Lille OSC, z którym to klubem wywalczył w 2011 r. mistrzostwo i Puchar Francji. Co ciekawe, nigdy jeszcze nie zagrał na Pierre-Mauroy, bo nowy stadion został oddany do użytku w sierpniu 2012 r., niedługo po jego odejściu do Chelsea.

Belgijski gwiazdor narzekał ostatnio na uraz mięśnia czworogłowego. Do piątku ma być już jednak zdrowy.

Hubert Zdankiewicz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.