Komisja ostatniej, straconej szansy
WSPÓLNOTA Jean--Claude Juncker miał przywrócić obywatelską kontrolę nad pracami Komisji Europejskiej. Tymczasem awansuje ludzi, których przejrzystość budzi spore kontrowersje
Dawno żadna nominacja w Brukseli nie wywołała takiej burzy, jak poszerzenie kompetencji komisarza ds. cyfryzacji Günthera Oettingera o budżet i kadry. Jak pisze Politico.eu, chodzi o kontrolę nad 161 mld euro rocznie i 30 tys. pracowników. Niemiec był krytykowany za związki z biznesem i niewyparzony język. Zdaniem przeciwników jego przypadek dowodzi, że Komisja Europejska wciąż ma problem z demokratyczną legitymacją i wrażliwością na nastroje obywateli.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.