Ameryka obnażona
Masowy wyciek tajnych danych ukazał słabość amerykańskiego systemu zarządzania informacjami wywiadowczymi
O aresztowanym za wyciek tajnych informacji wywiadowczych Jacku Teixeirze wiemy już sporo. Ma 21 lat, niecałe 2 lata temu ukończył liceum, w 2019 r. wstąpił do Gwardii Narodowej. Pochodzi z rodziny o tradycjach wojskowych z sennego pogranicza stanów Massachusetts i Rhode Island, jest entuzjastą broni palnej. Ostatnie miesiące pracował w jednej z amerykańskich baz wojskowych w pierwszym z tych stanów, ale nie na wysokim szczeblu. Zajmował się utrzymaniem systemów informatycznych, co dawało mu łatwy dostęp do tajnych danych.
W USA niedowierzanie opinii publicznej budzi to, że niedoświadczony i rozchwiany psychicznie młody wojskowy mógł wejść w posiadanie informacji, które trafiają do najważniejszych polityków w kraju i które dotyczą kilku kontynentów. Bo dokumenty przez niego udostępnione dotyczyły m.in. potencjału militarnego Rosji, Ukrainy, Chin i Tajwanu czy szpiegowania przez Amerykanów swoich sojuszników. Okazuje się jednak, że nie jest to coś nietypowego. Do takich danych, jak Teixeira, dostęp mają tysiące żołnierzy i cywilów, na których pracy opiera się amerykańskie wojsko przy przetwarzaniu danych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.