Co oznacza areszt dla Dodona
Wraz z rosnącym zagrożeniem ze strony Rosji mołdawskie władze przypomniały sobie o oskarżeniach pod adresem prokremlowskiego byłego prezydenta
Wtorkowe zatrzymanie byłego prezydenta Mołdawii Igora Dodona jest dla tego kraju wydarzeniem na miarę aresztowania lidera ukraińskiego obozu prorosyjskiego Wiktora Medwedczuka. W sprawie Dodona toczy się śledztwo związane ze zdradą stanu, z korupcją, nielegalnym wzbogaceniem i finansowaniem partii politycznej ze środków pochodzących z przestępstwa. Były szef państwa miał znakomite kontakty na Kremlu, więc jego zatrzymanie jest także komentowane w kontekście obaw o to, że Mołdawia może paść kolejną ofiarą rosyjskiej agresji.
Postępowanie przeciw Dodonowi, który po przegranych wyborach prezydenckich w 2020 r. został honorowym przewodniczącym prorosyjskiej Partii Socjalistów Republiki Mołdawii (PSRM), wszczęto 18 maja. Sprawa jest związana ze znanymi od dawna nagraniami z 2019 r., na których widać, jak oligarcha Vlad Plahotniuc wręcza Dodonowi reklamówkę z nieznaną zawartością. Z kontekstu nagranych rozmów wynikało, że w reklamówce mogą znajdować się pieniądze – taką tezę promowali politycy prozachodniej opozycji. Politycy dyskutowali o finansowaniu PSRM z Moskwy i rosyjskich obietnicach umorzenia śledztw wymierzonych w Plahotniuca w zamian za ustępstwa polityczne, w tym federalizację, która utrudniłaby Mołdawii integrację z Zachodem, bo dawałaby prorosyjskim podmiotom (domyślnie: Gagauzji i Naddniestrzu) prawo weta. Gdy taśmy wyszły na jaw, prezydent mówił, że padł ofiarą prowokacji.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.