Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Hey Jane, wyślij tabletki

30 czerwca 2023

Rok po obaleniu wyroku Roe vs. Wade coraz więcej Amerykanów deklaruje, że zagłosuje tylko na takiego kandydata na prezydenta, który podziela ich opinie w sprawie aborcji. A te się zmieniły

Guam, odizolowana wysepka na Pacyfiku, znana głównie jako siedziba ważnych baz wojskowych USA, uważana jest dziś za laboratorium polityki pro-life w wersji radykalnej. Ostatni ginekolog, który wykonywał tam aborcje, w 2018 r. przeszedł na emeryturę i wyjechał. A kiedy jeszcze praktykował, na porządku dziennym były telefony z groźbami śmierci czy wysadzenia jego gabinetu w powietrze.

Ogromna większość 165-tysięcznej populacji wyspy to katolicy (spuścizna hiszpańskiego kolonializmu), którzy opowiadają się za ochroną życia od momentu poczęcia, a terminację ciąży prawie w każdym przypadku uznają za moralnie niedopuszczalną. Pod naciskiem hierarchii kościelnej i lokalnych aktywistów pro-life w 1990 r. tutejsza legislatura uchwaliła całkowity zakaz aborcji za wyjątkiem sytuacji zagrożenia życia matki. Przewidziano również kary dla kobiet, które przeszły zabieg, oraz wszystkich, którzy przyłożyli do niego rękę – z lekarzami na czele. Ustawę zablokował wprawdzie sąd federalny, któremu podlega Guam jako terytorium zależne USA, ale w grudniu 2022 r. wróciła ona w nieco zmienionej odsłonie (już bez sankcji dla kobiet, za to z możliwością wnoszenia pozwów przeciwko każdemu, kto pomoże jej przerwać ciążę). Wokół niej też toczy się teraz spór sądowy.

Pozostało 90% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.