Gorące święta nad Balatonem
Węgierska opozycja i związki zawodowe zamierzają nadal protestować przeciw „niewolniczemu prawu” uchwalonemu przez rząd Orbána. Nowe przepisy dotyczące nadgodzin i sądownictwa krytykuje też Bruksela
Kontrowersyjnej ustawy nie podpisał jeszcze prezydent János Áder, w związku z czym protestujący mają nadzieję, że jednak nie wejdzie ona w życie. W weekend z apelem o skierowanie dokumentu z powrotem pod obrady parlamentu wystąpił László Kordás, szef organizacji zrzeszającej różne związki zawodowe. Dla głowy państwa miał proste przesłanie: albo ustawa w obecnym kształcie trafi do kosza, albo święta nad Balatonem nie będą spokojne.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.