Posuń się, Joe
Już cała armia prominentnych demokratów – kongresmeni, gubernatorzy, darczyńcy, stratedzy – lobbuje u partyjnych liderów, aby jasno postawili sprawę prezydentowi: „Wykonałeś fenomenalną robotę, ale twój czas się skończył”
Jeszcze tydzień temu wpływowe postaci Partii Demokratycznej, które otwarcie mówiły o tym, że 81-letni Joe Biden nie powinien się ubiegać o drugą kadencję, można było policzyć na palcach jednej ręki. W tym skromnym gronie wybijał się James Carville, strateg wyborczy znany w szczególności jako architekt zwycięskiej kampanii Billa Clintona z 1992 r. Carville, odnajdujący się teraz w roli strzelającego złośliwymi tyradami komentatora, od dłuższego czasu przekonywał, że Biden popełnił błąd, nie przekazując pałeczki politykowi młodszego pokolenia. Partii było zaś bardziej na rękę bronić status quo, niż patrzeć strategicznie i ryzykować wystawienie innego kandydata. Mimo że pretendentów nie brakowało – zdaniem Carville’a demokraci mają tak długą ławkę utalentowanych pięćdziesięcioparolatków czekających na swoją szansę, że mogliby przebierać w potencjalnych zmiennikach obecnego prezydenta. – Ale wybór jest, jaki jest. Dlatego zagłosuję na Bidena – zapewniał miesiąc temu na antenie radia 77 WABC.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.