Biden, Trump i wyborcza licytacja na migrację
Zaostrzając przepisy, Biden chce odebrać republikańskiemu rywalowi w wyborach asa w rękawie, czyli obwinianie Białego Domu za kryzys na granicy z Meksykiem
– Nie możemy pozostać bezczynni. Musimy działać w zgodzie z naszym prawem i naszymi wartościami. Dziś pokonuję obstrukcję republikanów i jako prezydent sięgam po rozporządzenie wykonawcze, by zrobić, co w mojej mocy, w sprawie granicy – ogłosił z Białego Domu Joe Biden. Nowe przepisy mają pełną moc prawną, weszły w życie natychmiast, a ich cel to – jak mówił prezydent – „odzyskanie kontroli”, czyli odciążenie służb i zmniejszenie liczby przyjmowanych przez nie nieudokumentowanych migrantów. Nie oznacza to jednak końca sporu o politykę migracyjną na południowej granicy USA, gdyż rozporządzenie jest uznawane przez republikanów za niewystarczające, a środowiska liberalne zapowiadają zakwestionowanie go w sądach.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.