Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Lewica Południa uwikłana w skandale

Pedro Sanchez, premier Hiszpanii
Pedro Sanchez, premier HiszpaniiEast News / fot. John Thys/AFP/East News
29 kwietnia 2024

Jedna z nielicznych rozpoznawalnych twarzy europejskiej lewicy Pedro Sanchez ogłosi dziś, czy zrezygnuje z funkcji premiera Hiszpanii. W Brukseli był wymieniany jako kandydat na szefa Rady Europejskiej

„Potrzebuję czasu na refleksję” – napisał szef hiszpańskiego rządu w długim liście do społeczeństwa w ubiegłym tygodniu i zapowiedział, że dziś ogłosi swoją decyzję, czy pozostanie na stanowisku. Jego oświadczenie poprzedziły informacje medialne na temat wszczęcia w środę przez madrycki sąd postępowania dotyczącego korupcji oraz powoływania się na polityczne wpływy w działalności biznesowej przez jego żonę Begoñę Gómez. Zarówno sama zainteresowana, jak i Sanchez zaprzeczają wszystkim zarzutom, a środowisko socjalistów uznało całą sprawę za brudną grę polityczną. Choć nie zapadł jeszcze prawomocny wyrok w tej sprawie, to w wydanym oświadczeniu zostało zapowiedziane złożenie odwołania.

d28d0a07-378d-4c9e-ba11-c5bb6a6e4ffa-38173127.jpg

Lider hiszpańskich socjalistów rządzi krajem od 2018 r. i mimo uzyskania w tym roku reelekcji jego obecna kadencja chwieje się od samego początku. Poparcie dla pomysłów nowego koalicyjnego rządu jest dziś zależne od regionalnych ugrupowań baskijskich i katalońskich, które wywierają coraz większą presję związaną z uzyskiwaniem jak najszerszej autonomii. Część katalońskich polityków oczekuje od Sancheza finalnie zorganizowania referendum niepodległościowego, a dyskusje i negocjacje w tej sprawie trwają de facto od kilku miesięcy. Przez kraj w styczniu przetoczyły się też protesty środowisk związanych z konserwatywną Partią Ludową i prawicową Vox, a rządy obecnego premiera zyskały określenie „sanchismo” wykorzystywane przez politycznych przeciwników jako zarzut despotycznego sposobu podejmowania decyzji. Dziś to Sanchez oskarża politycznych adwersarzy o czarny PR, a ataki z prawej strony sceny uznał wręcz za powód do rozważenia dymisji.

Pozostało 56% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.